Blog

15 czerwca 2017

A może by tak zjechać z ronda?

By życie nabrało tempa i nowej prędkości…

Większość osób, które miałam przyjemność poznać i z nimi pracować, ma spore aspiracje życiowe, ambitnie podchodzą do obecnego życia i swoich obowiązków. Jednak jest moment w życiu, w którym nieświadomie zatrzymują swój potencjał. Ten moment to przeważnie skończenie studiów i zdobycie pracy, która czasem okazuje się nie do końca tą wymarzoną.
Pozorne poczucie bezpieczeństwa i ciągłe odwlekanie kolejnych kroków, które mogłyby zmienić ich rzeczywistość, powoduje narastającą frustracje i spadek wiary we własne możliwości. Gdzieś głęboko wierzą, że to co osiągnęli dotychczas, to tylko połowa ich możliwości. Obserwują jak marzenia innych ludzi się materializują, jak pięknie się urzeczywistniają.
Wtedy zainspirowani zaczynają marzyć, planować i działać, oczekując tego samego efektu.

Czasem może okazać się to jednak nie takie łatwe, jak z pozoru wyglądało.

Mogą pojawić się przeszkody i nieprzewidziane trudności. To wtedy nadchodzi przełomowy moment i czas próby. Ulegają, kiedy okazuje się że nie mają wystarczającej wiary we własne siły, determinacji by pokonywać przeszkody i wiary w to, co chcą osiągnąć.
Wtedy to waśnie na trudnościach najczęściej skupiają swoją uwagę, nie zauważając innych okazji, które przychodzą niemal w tym samym czasie. Są tak skupieni na tym co nie działa, że nie dostrzegają innych, lepszych wskazówek, które pojawiają się obok. Zawiedzeni, smutni przyznają sami przed sobą, że to nie dla nich, że mieli jednak racje. Nie udało się. Wracają do swojej znanej, bezpiecznej rzeczywistości.

Nie przygotowali się na to, że nagroda za realizację celu kosztuje. Niemal zawsze.

Puchar i medal możesz sobie kupić w sklepie sportowym, ba, możesz nawet wygrawerować na nim co tylko chcesz.
Czy zrobiłbyś tak? Nie sądzę. Bo ta nagroda smakuje, gdy jest zwieńczeniem Twojego wysiłku, przelanego potu, walki ze swoimi słabościami i wymówkami, ze swoim wewnętrznym leniem i sabotażystą. W życiu niektórzy zachowują się tak, jakby za samo podjęcie decyzji oczekiwali nagrody.

Konieczności włożenia czasem sporego wysiłku już nie brali pod uwagę.

Życie niektórych ludzi przyrównałabym do jazdy po rondzie wewnętrznym pasem, niby są w ruchu ale cały czas widzą i doświadczają tego samego. Jazdy w tą samą stronę i doświadczania tych samych widoków. Żeby zobaczyć inne rezultaty trzeba zmienić pas. Zaryzykować, dać sobie i innym sygnał o zmianie kierunku, z ciekawością i przyśpieszeniem zjechać z ronda.

To może zrobić każdy, nie każdy jednak się odważy.

Życie dostarcza nam mnóstwo okazji i możliwości. To my ich nie dostrzegamy lub świadomie nie chcemy ich dostrzegać.
Dlaczego? Bo mamy świadomość, że będą one najprawdopodobniej od nas wymagały innego zachowania i nowej postawy. A my lubimy nasze schematy działania i to co jest nam dobrze znane, bo dzięki temu czujemy się bezpiecznie.

Wybór jak zawsze należy do nas. Za każdy ponosimy odpowiedzialność.

Czy będziesz poruszać się w życiu wciąż tym samym pasem, licząc na to, że do tego jesteś stworzony, bo nie potrzebujesz więcej, a może dlatego że kiedyś ci się nie udało go zmienić i teraz wmawiasz sobie, że to ci w zupełności wystarczy?
Tak może być do momentu, kiedy znów zostaniesz zainspirowany realizacją celu przez kogoś innego. Wtedy ponownie uświadomisz sobie, że przecież Ty też możesz, też tak naprawdę bardzo byś chciał.

Pytanie tylko czy to zrobisz?

Jeśli potrzebujesz wsparcia, napisz.
Wspólnie ustalimy jaka forma (szkolenia czy indywidualnych sesji coachingowych) mogłaby być dla Ciebie najlepsza

Trzymam za Ciebie kciuki;-)

Kamila

Bez kategorii
About Kamila Karczewska

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook